Czy warto teraz kupić mieszkanie?

Czy warto teraz kupić mieszkanie?

Spis treści

Nie ma co, sytuacja na rynku nieruchomości jest co najmniej frapująca. Z jednej strony, ceny mieszkań są nieustająco wysokie, z drugiej, kredyty hipoteczne podrożały z dnia na dzień, z trzeciej, rynek najmu, który miał załamać się już w pandemii „odżył” dzięki ukraińskiemu uchodźstwu, wreszcie z czwartej: idzie wojna, a mieszkanie nie zapakujesz w plecak, gdy będziesz uciekał. Obyś żył w ciekawych czasach… Możesz ciężko westchnąć i zastanowić się, co robić.

Kredyty hipoteczne

Tak, tanie pieniądze kredytów hipotecznych to już przeszłość. Tylko, jeśli przywykliśmy do 20% wkładów własnych, za moment przywykniemy i do wysokich odsetek. Stopy procentowe mocno poszły w górę i za moment zapewne jeszcze skoczą, bo już teraz Rada Polityki Pieniężnej zaleca bardziej restrykcyjne przyglądanie się naszej zdolności kredytowej, przy założeniu stóp na poziomie 5%. Oznacza to, że zakładane są dalsze wzrosty, a jeśli skoczą stopy, wzrośnie także WIBOR, a wraz z nim raty kredytu. Na szczęście mamy alternatywę: kredyt o stałym oprocentowaniu. Teraz wszystko zależy od twojej odporności na ryzyko (przypomnij sobie, są takie ankiety, zanim wpłacisz pieniądz na IKE lub założysz konto maklerskie). Ci, którzy lubią wiedzieć, na czym stoją, powinni zdecydować się na droższą, ale pewną opcję, natomiast ci, którzy mają skłonność do ryzyka powinni trzymać się oprocentowania opartego o stawkę WIBOR.

 

pexels vecislavas popa 15714701 - Czy warto teraz kupić mieszkanie?

Rynek wtórny czy pierwotny

Kolejne pytanie, na które warto sobie odpowiedzieć, to gdzie szukać wymarzonego mieszkania. Rynek pierwotny oznacza wysokie ceny, które zapewne nie spadną. Deweloperzy muszą odbijać sobie straty. Podwyżki cen materiałów budowlanych, ze stalą, której ceny sięgają już absurdu, brak siły roboczej, która odpłynęła walczyć o swoją ojczyznę i straty wynikające z Polskiego Ładu, o którym udało się chwilowo zapomnieć w obliczu innych problemów. Zapewne, ci co mądrzejsi deweloperzy, na chwilę przycichną i przeczekają, ale na obniżki nie ma co liczyć. Zdecydowanie lepiej rokuje rynek wtórny. Można liczyć na okazje, a przynajmniej lekkiej przeceny: zapewne niektórzy spanikują, bo zamrozili w nieruchomościach wszystkie oszczędności, a inni zwyczajnie przestraszą się, czy wystarczy im na spłaty rosnących rat.

Wynajem? Kosztowna opcja

To także jest jakiś pomysł. Można zwyczajnie dać sobie spokój z myśleniem o kupnie i postawić na wynajem długoterminowy. To dobra opcja, daje niezależność, pozwala na mobilność i można dostosować cenę mieszkania do pieniędzy, jakimi akurat dysponujemy. W czasie pandemii mieszkania na wynajem, w atrakcyjnych turystycznie lokalizacjach były naprawdę niedrogie, bo praktycznie zamarł rynek najmu krótkoterminowego. Tylko rynek będzie się zmieniał. Wcześniej czy później, dwa miliony Ukraińców, będzie musiało zacząć normalnie żyć i gdzieś mieszkać. Zabezpiecz się dobrą umową.

A co, jeśli…

Teoretycznie jest to absolutnie wykluczone. NATO, zobowiązania międzynarodowe i instynkt samozachowawczy Rosjan. Tylko rzeczy absolutnie wykluczone nie są całkowicie niemożliwe. Może być i tak, że nam też przyjdzie spakować się do plecaka. Przypomnijmy, wojna nie zwalnia z obowiązku spłacania kredytu, zwłaszcza ta poza granicami, nawet jeśli to blisko. To powód, dla którego nie warto w tej chwili zadłużać się „pod kreskę”. Zresztą nigdy nie warto. Musisz mieć pieniądze na funduszu awaryjnym, poduszce bezpieczeństwa i drobne na dotarcie do granicy. Na pewno ci się nie przydadzą, ale…

5/5 - (1 głos)
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dołącz do nas

Facebook

YouTube

Zapisz się na newsletter

Powiązane artykuly